Welcome to Incels.is - Involuntary Celibate Forum

Welcome! This is a forum for involuntary celibates: people who lack a significant other. Are you lonely and wish you had someone in your life? You're not alone! Join our forum and talk to people just like you.

Nic mi nie wychodzi

PolnischeKartoffel

PolnischeKartoffel

Kanner/Asperger/Norwood victim / Undesired Bassist
★★★★★
Joined
Jan 5, 2022
Posts
25,322
Online time
11h 53m
Na studiach sobie ledwie radzę, frekwencja staje się tragiczna

A co dopiero w pracy miałbym sobie radzić, chociaż jak tam mniej nauki, a więcej działania...

Ale i tak nie jestem w stanie wstawać z samego rana
 
Ja pierdolę, kurwa
 
Przejebane
Studia warto dokończyć
Mi się to nie udało
 
Pora sobie w łeb strzelić, tylko nie ma czym
 
A ja strzelę sobie piwko
 
A ja jutro sobie strzelę, by zagrać w ruletkę z różowymi
Oczywiście wszystko online, bo spotykać się to żadna nie chce ale mogę "elokwencją" bajerować, może kiedyś podziała cokolwiek
 
Jutro będzie próba, może nie będzie kompromitacji
 
może praca zdalna będzie możliwa ? ja pracuje zdalnie choć psycha siada bo nie wychodze z domu oprócz do lidla , choć bycie z innymi ludźmi było jeszcze gorzsze w szkole itp
 
może praca zdalna będzie możliwa ? ja pracuje zdalnie choć psycha siada bo nie wychodze z domu oprócz do lidla , choć bycie z innymi ludźmi było jeszcze gorzsze w szkole itp
Mam nadzieję, że po studiach będę lepiej oceniany przez tzw. pracodawców i HRy, zresztą po to robię, bo w fizycznej to bym nie działał, by mnie wyrzucano pewnie po max miesiącu
 
Komu w drogę temu czas
 
piątek piąteczek piątunio :feelskek: jakie plany macie ? ja będę siedział sam w domu jak zwykle. pogram w gierki, popracuje przed komputerem i na ogrodzie coś pewnie porobię
 
piątek piąteczek piątunio :feelskek: jakie plany macie ? ja będę siedział sam w domu jak zwykle. pogram w gierki, popracuje przed komputerem i na ogrodzie coś pewnie porobię
Jutro basenik i gnicie, ewentualnie robienie zadan na polibudę

A dzisiaj to 4h grałem turniej szachowy
 
Na studiach sobie ledwie radzę, frekwencja staje się tragiczna

A co dopiero w pracy miałbym sobie radzić, chociaż jak tam mniej nauki, a więcej działania...

Ale i tak nie jestem w stanie wstawać z samego rana
jak na studiach jestes to i tak to sukces jest. ja koncze teraz licuem i mature mam pisac ale od paru miesiecy moj mozg odmawia wspolpracy i nmg kurwa nad niczym przysiasc i pouczyc sie.
 
jak na studiach jestes to i tak to sukces jest. ja koncze teraz licuem i mature mam pisac ale od paru miesiecy moj mozg odmawia wspolpracy i nmg kurwa nad niczym przysiasc i pouczyc sie.
Oczywiście że nie zdałem znów czegoś tam i mogą mnie wywalić bez względu na resztę

Przynajmniej będę kołpić ze strzelaniem i ewentualnie pisać sobie CV na niedaleką przyszłość, może ktoś przyjmie do pracy niefizycznej

Poza tym ciekawy nick - marokański rolnik/farmer - na takiego to by Polki leciały
 
Oczywiście że nie zdałem znów czegoś tam i mogą mnie wywalić bez względu na resztę

Przynajmniej będę kołpić ze strzelaniem i ewentualnie pisać sobie CV na niedaleką przyszłość, może ktoś przyjmie do pracy niefizycznej

Poza tym ciekawy nick - marokański rolnik/farmer - na takiego to by Polki leciały
No polki to leca na wszystko co nie mowi po polsku. Na wyjazdach jak bylem kiedys za granica z rodzicami to w momencie gdy inne polki uslyszaly ze tez po polsku mowie to od razu obrzydzenie w moja strone zaczely czuc :lul: .
 
Witam z powrotem, długo mnie nie było i długo opowiadać. Co u mnie - stary sie napierdolił i groził wyrzuceniem mnie z domu więc zadzoniłem na psy i kolejnego dnia pojechałem do MOPSu i założyłem mu niebieską karte. Byłem znów operowany na jebaną torbiel pilonidalną bo kurwa na nfz nie umieli tak jak za pierwszym razem zrobić dobrze, więc musiałem wydać ponad 10k cebulionów na operację, dlatego też byłem kurwa od czerwca przez 5 mies. bezrobotny (bo miałem trud ze znalezieniem zatrudnienia gdzie czułbym się ok/praca nie byłaby kołchozowo-wykańczająca fizycznie), bo przez mies. robiłem jako pomoc techniczna. Jakby nie zachorowałbym nadal bym ciągnął tą robote, chociaż nie wiem czy mógłbym ją robić zdalnie przez warunki w domu (chujowy/niestabilny net + rodzina). Z loszkami jedyne kontakty jakie miałem to krótkie rozmowy o dupie maryny (studia, praca, projekty), ale nie czułem, żeby chciały przejść na "wyższy poziom". Teraz robię w kołchozie co mi praca odpowiada, wiadomo że dla przegrywa nie dadzą podwyżki wynagrodzenia lub stałego zatrudnienia, no ale lepiej jest mieć robotę niż jej nie mieć.
 
No polki to leca na wszystko co nie mowi po polsku. Na wyjazdach jak bylem kiedys za granica z rodzicami to w momencie gdy inne polki uslyszaly ze tez po polsku mowie to od razu obrzydzenie w moja strone zaczely czuc :lul: .
polki to kurwy
 
Oczywiście że nie zdałem znów czegoś tam i mogą mnie wywalić bez względu na resztę

Przynajmniej będę kołpić ze strzelaniem i ewentualnie pisać sobie CV na niedaleką przyszłość, może ktoś przyjmie do pracy niefizycznej

Poza tym ciekawy nick - marokański rolnik/farmer - na takiego to by Polki leciały
Dzien dobry
 
Witam z powrotem, długo mnie nie było i długo opowiadać. Co u mnie - stary sie napierdolił i groził wyrzuceniem mnie z domu więc zadzoniłem na psy i kolejnego dnia pojechałem do MOPSu i założyłem mu niebieską karte. Byłem znów operowany na jebaną torbiel pilonidalną bo kurwa na nfz nie umieli tak jak za pierwszym razem zrobić dobrze, więc musiałem wydać ponad 10k cebulionów na operację, dlatego też byłem kurwa od czerwca przez 5 mies. bezrobotny (bo miałem trud ze znalezieniem zatrudnienia gdzie czułbym się ok/praca nie byłaby kołchozowo-wykańczająca fizycznie), bo przez mies. robiłem jako pomoc techniczna. Jakby nie zachorowałbym nadal bym ciągnął tą robote, chociaż nie wiem czy mógłbym ją robić zdalnie przez warunki w domu (chujowy/niestabilny net + rodzina). Z loszkami jedyne kontakty jakie miałem to krótkie rozmowy o dupie maryny (studia, praca, projekty), ale nie czułem, żeby chciały przejść na "wyższy poziom". Teraz robię w kołchozie co mi praca odpowiada, wiadomo że dla przegrywa nie dadzą podwyżki wynagrodzenia lub stałego zatrudnienia, no ale lepiej jest mieć robotę niż jej nie mieć.
A teraz z kim mieszkasz?
 
Witam z powrotem, długo mnie nie było i długo opowiadać. Co u mnie - stary sie napierdolił i groził wyrzuceniem mnie z domu więc zadzoniłem na psy i kolejnego dnia pojechałem do MOPSu i założyłem mu niebieską karte. Byłem znów operowany na jebaną torbiel pilonidalną bo kurwa na nfz nie umieli tak jak za pierwszym razem zrobić dobrze, więc musiałem wydać ponad 10k cebulionów na operację, dlatego też byłem kurwa od czerwca przez 5 mies. bezrobotny (bo miałem trud ze znalezieniem zatrudnienia gdzie czułbym się ok/praca nie byłaby kołchozowo-wykańczająca fizycznie), bo przez mies. robiłem jako pomoc techniczna. Jakby nie zachorowałbym nadal bym ciągnął tą robote, chociaż nie wiem czy mógłbym ją robić zdalnie przez warunki w domu (chujowy/niestabilny net + rodzina). Z loszkami jedyne kontakty jakie miałem to krótkie rozmowy o dupie maryny (studia, praca, projekty), ale nie czułem, żeby chciały przejść na "wyższy poziom". Teraz robię w kołchozie co mi praca odpowiada, wiadomo że dla przegrywa nie dadzą podwyżki wynagrodzenia lub stałego zatrudnienia, no ale lepiej jest mieć robotę niż jej nie mieć.
A ja dalej kończę edukację ale chyba będę sobie dorabiał pracą fizyczną w nocy (remanent), chyba nie jestem aż tak ułomny a zawsze to kilka stów w tydzień może znajdę
 
A poza tym uczelnia dostarcza tyle suifuela że kto to widział, takie odpady jak ja to na wsi powinny się ukrywać i pracować fizycznie za minimalną a nie mieć aspiracje
 
A teraz z kim mieszkasz?
nadal ze starymi, ale za półtora roku będę musiał się wynosić (samemu, ze względu na problemy z papierami)
 
A poza tym uczelnia dostarcza tyle suifuela że kto to widział, takie odpady jak ja to na wsi powinny się ukrywać i pracować fizycznie za minimalną a nie mieć aspiracje
Chodzi ci o normikow? Wedlug mnie jebac ich szczerze i zycze im szybkiej smierci.
 
Chodzi ci o normikow? Wedlug mnie jebac ich szczerze i zycze im szybkiej smierci.
Im to tak, też życzę, za to że mi zniszczyli życie i poczucie własnej wartości

Kurwa, ja w ogóle nie mogę wychodzić na zewnątrz bo same materiały do fapu widzę, tyle płodnych julek a ja nadal sam
 
Pójdę na strzelnicę to się rozerwę trochę, nie będzie nudno ani smutno
 
Co cię nie zabije

To szkoda
 
Dobra, pierwsza osoba która dała się potrzymać za rękę uznała że ma chłopaka "od wczoraj", cóż - es ist Aus
 
Gorzkie żale przybywajcie
 
Serca nasze przenikajcie
 
Rozpłyńcie się, me źrenice
 
Toczcie smutnych łez krynice
 
Słońce, gwiazdy omdlewają
 
Żałobą się pokrywają
 
Życie jest brutalne, w sumie było to do przewidzenia
 
Nie moge kurwa sie skupić, a mam do przeczytania dziś 100 stron, bo mam krótki czas na oddanie książki na studia do bibl. do końca tyg.
 
@ArthurSchopenhauer
 
Nie moge kurwa sie skupić, a mam do przeczytania dziś 100 stron, bo mam krótki czas na oddanie książki na studia do bibl. do końca tyg.
U mnie podobnie, jakieś pomroczności jasne cały czas
 

Users who are viewing this thread

shape1
shape2
shape3
shape4
shape5
shape6
Back
Top