Welcome to Incels.is - Involuntary Celibate Forum

Welcome! This is a forum for involuntary celibates: people who lack a significant other. Are you lonely and wish you had someone in your life? You're not alone! Join our forum and talk to people just like you.

Dajcie mi powód do życia

  • Thread starter PolnischeKartoffel
  • Start date
PolnischeKartoffel

PolnischeKartoffel

Kanner/Asperger/Norwood victim / Undesired Bassist
★★★★★
Joined
Jan 5, 2022
Posts
25,336
Online time
13h 13s
Polaków wołam w tym mało gościnnym miejscu
 
Wykop.pl to już za mało dla mnie
 
energetyki papierosy alkohol mozna nawet wszystkie 3 na raz
 
Wina, wina, wina dajcie!
 
A jak umrę pochowajcie
 
Na zielonej Ukrainie
 
Przy kochanej mej dziewczynie
 
energetyki papierosy alkohol mozna nawet wszystkie 3 na raz
Niestety to też nie pomogło, a nawet szkodzi

Ale jak nie ma dla kogo żyć to można sobie czas umilać
 
Kiedy @SCP-Gorillion będzie odbanowany?
 
Dziwne że do dziś nie miałem bana, nie licząc jednego na wakacje od tej strony
 
Cześć kolegi
@PolnischeKartoffel wrućłem, dziękuję że o mnie pytałeś
 
Jak się czyta zasady to łatwo się stosować
Ja ich zbytnio nie czytam, wystarczy nie być gejem albo ruchaczem (być prawikiem) i można tutaj być dalej

Bo jest wielu takich co mają kobiety a twierdzą że intelami są, bo np. jej nie mieli od 2-3 lat (a że ruchali od 19-20 roku życia dla nich to żadne osiągnięcie życiowe)
 
Ja ich zbytnio nie czytam, wystarczy nie być gejem albo ruchaczem (być prawikiem) i można tutaj być dalej

Bo jest wielu takich co mają kobiety a twierdzą że intelami są, bo np. jej nie mieli od 2-3 lat (a że ruchali od 19-20 roku życia dla nich to żadne osiągnięcie życiowe)
Tzw. subkulturyzacja incelstwa.
Czasami czuję się jak żywe gówno tylko dlatego, że coś tak prostego i oczywistego dla wszystkich pozostałych jest dla mnie nieosiągalne.
A szoruję po dnie wtedy, kiedy jestem przez to jebany. Rodzice się najpierw śmieją, żeś gej lub ksiądz. Potem, jak masz jakichś znajomych (rzadki atut), to na początku hehe poradzisz sobie, ale im dłużej się znacie - tym coraz bardziej są wkurwieni na ciebie i zaczynają traktować jak podludzkie ścierwo, bo w ich mniemaniu stan przejściowy (bez baby) jest krótki - a nie dożywotni.

A nawet, gdyby został mi dany luksus w postaci dania mi baby - to podejrzewam, że skończyłoby się to tragedią przez przepełnienie bufora traumy, gdyby doszło do rozstania. Nie mam wolnego miejsca na błędy, każda kolejna próba boli coraz bardziej i wpędza w większy rozpierdol psychiczny. Danie mi związku, a potem rozstanie byłoby dla mnie zapewne biletem w jedną stronę na najbliższe tory kolejowe, i przemielenie w papkę przez PKP Intercity.
 
Tzw. subkulturyzacja incelstwa.
Czasami czuję się jak żywe gówno tylko dlatego, że coś tak prostego i oczywistego dla wszystkich pozostałych jest dla mnie nieosiągalne.
A szoruję po dnie wtedy, kiedy jestem przez to jebany. Rodzice się najpierw śmieją, żeś gej lub ksiądz. Potem, jak masz jakichś znajomych (rzadki atut), to na początku hehe poradzisz sobie, ale im dłużej się znacie - tym coraz bardziej są wkurwieni na ciebie i zaczynają traktować jak podludzkie ścierwo, bo w ich mniemaniu stan przejściowy (bez baby) jest krótki - a nie dożywotni.
Moi starzy i rodzina nawet nie pytają czy mam kobietę, po prostu widzą że dla mnie już nie ma nadziei, a kolegów i tak nie mam za bardzo, a jak uznać takiego jednego to on też chyba prawik, ale bardziej religijny
A nawet, gdyby został mi dany luksus w postaci dania mi baby - to podejrzewam, że skończyłoby się to tragedią przez przepełnienie bufora traumy, gdyby doszło do rozstania. Nie mam wolnego miejsca na błędy, każda kolejna próba boli coraz bardziej i wpędza w większy rozpierdol psychiczny. Danie mi związku, a potem rozstanie byłoby dla mnie zapewne biletem w jedną stronę na najbliższe tory kolejowe, i przemielenie w papkę przez PKP Intercity.
Trafnie napisane, dlatego sam nie wiem po co się pcham i ciągle próbuję, chyba dlatego żeby sprawdzić czy cała ta intymność i bliskość jest piękna czy przereklamowana
 
Cześć kolegi
@PolnischeKartoffel wrućłem, dziękuję że o mnie pytałeś
O rodaków na obczyźnie powinno się pytać ogółem, dlatego ja też mówię "sprawdzam"
 
Moi starzy i rodzina nawet nie pytają czy mam kobietę, po prostu widzą że dla mnie już nie ma nadziei, a kolegów i tak nie mam za bardzo, a jak uznać takiego jednego to on też chyba prawik, ale bardziej religijny
Z którego regionu Polski jesteś? U mnie na północy same pedalstwo/POpierdoleńcy, religijni ludzie to rzadki rodzynek, nawet na wiejskich zadupiach.
Trafnie napisane, dlatego sam nie wiem po co się pcham i ciągle próbuję, chyba dlatego żeby sprawdzić czy cała ta intymność i bliskość jest piękna czy przereklamowana
Nasza podświadomość zapewne ostatnimi siłami chce dokopać się do resztek magazynu dopaminy, która jest zapewniana przez bliskość właśnie. Coś jak kaktus, co jest prawie, że na granicy wyschnięcia - ale dalej czeka na opad deszczu, aby móc znowu rozkwitnąć.
dlatego ja też mówię "sprawdzam"
FACT CHECKING, badania wykazują, że incelizm białych mężczyzn wpływa na aktywność terrorystyczną pokojowych mudżahedinów z Bliskiego Wschodu.
 
Z którego regionu Polski jesteś? U mnie na północy same pedalstwo/POpierdoleńcy, religijni ludzie to rzadki rodzynek, nawet na wiejskich zadupiach.
Południowy zachód z miasta powiatowego, ale siedzę większość czasu w wojewódzkim bo te studia trzeba dokończyć opóźnione przez rok przerwy w Choroszczy
Nasza podświadomość zapewne ostatnimi siłami chce dokopać się do resztek magazynu dopaminy, która jest zapewniana przez bliskość właśnie. Coś jak kaktus, co jest prawie, że na granicy wyschnięcia - ale dalej czeka na opad deszczu, aby móc znowu rozkwitnąć.
Niestety taka prawda, takie szukanie dziewczyny to niemal desperacja, tylko w jakiś sposób udaje mi się to masować, ale niestety, wyglądu i głębszych aspektów autyzmu nie przeskoczę
 
nie dali mi nigdy
Oj tak tak +1, mi też nigdy nie dali
Patrzenie na innych, szczęśliwych ludzi w grupach i związkach mnie po prostu przytłacza
 
Patrzenie na innych, szczęśliwych ludzi w grupach i związkach mnie po prostu przytłacza
Skurwysyństwo za każdym razem jak idę do sklepu albo do roboty, to mam już dość.
Dlatego kocham zimę i jesień. Mogę chodzić do parku bez obawy, że spotkam pierdoloną zakochaną parkę.
 
Cześć, otóż nie mam dla Ciebie powodów do życia, tak jak nie mam dla siebie. Mam nadzieję że to rozwiązuje problem. Dowidzenia.
 
Cześć, otóż nie mam dla Ciebie powodów do życia, tak jak nie mam dla siebie. Mam nadzieję że to rozwiązuje problem. Dowidzenia.
Odpowiedź godna, okuratna, rzetelna i sprawiedliwa

Ja też nie widzę u siebie powodów
Chociaż mam wrażenie że znalazłem jakieś światełko, ale...
 
Mogę podać moje powody do życia:
1. Jestem jebanym tchórzem i po prostu się nie zajebie. Wiec skoro wiem, że się nie zajebię to dobrze by bylo życ tak, żeby bylo lepiej niż gorzej.
2. Jakaś mala nadzieja, że może kiedyś będę miał rodzinę, ale tak naprawdę już sam nie wiem czy chce - jako 32 latek, który nie ma dosłownie niczego ciężko się oszukiwać i myśleć że jest sie dobrym materiałem na ojca.
 
Last edited:
Mogę podać moje powody do życia:
1. Jestem jebanym tchórzem i po prostu się nie zajebie. Wiec skoro wiem, że się nie zajebię to dobrze by bylo życ tak, żeby bylo lepiej niż gorzej.
2. Jakaś mala nadzieja, że może kiedyś będę miał rodzinę, ale tak naprawdę już sam nie wiem czy chce - jako 32 latek, który nie ma dosłownie niczego ciężko się oszukiwać i myśleć że jest sie dobrym materiałem na ojca.

Szanuję za punkt 2, szczerze. Moje życie wygląda jak wygląda bo byłem pęknięta gumką żula (raz nawet widziałem jakieś najtańsze Conamore w szafce xDD). Zapił się w pokoju obok denaturatem jak miałem 14 lat. Ja również wiem, że nie będę nigdy dobrym materiałem na ojca i z tego względu podjalem dawno temu decyzję, że nigdy nim nie będę. A co do punktu 1, jestem coraz odważniejszy w tej kwestii. W grudniu mam urodziny i rozważam ropemaxx jako prezent dla siebie.
 
Odpowiedź godna, okuratna, rzetelna i sprawiedliwa

Ja też nie widzę u siebie powodów
Chociaż mam wrażenie że znalazłem jakieś światełko, ale...
Podtrzymuje to wrażenie światełka bratku, jak jest jeszcze wrażenie, to dobry sygnał.
 
W grudniu mam urodziny i rozważam ropemaxx jako prezent dla siebie.
Ile masz lat? Ja mam 32, kurwa jakby mial 25 albo 26 - wiem ze wtedy mozna bylo zrobic jeszcze sporo rzeczy, zeby nie byc az takim przegranym jakim jestem dzisiaj.
 
25 lat, straciłem pracę, nie mam na jedzenie, żeby szukać nowej. 15 tysięcy długu w chwilowkach, zaraz trafi do sądu. Nie mam też na czynsz za wynajmowany pokój w którym śpię na materacu, więc pewnie za tydzień będę również bezdomny. Wiek nie ma znaczenia... Chodzi o chęci do życia. U mnie nie ma już żadnych. Szukanie nowej pracy tylko po to, żeby móc dalej przetrwać już mnie nie interesuje. Żeby walczyć, trzeba wiedzieć o co się walczy. Nie mam o co walczyć.
 
25 lat, straciłem pracę, nie mam na jedzenie, żeby szukać nowej. 15 tysięcy długu w chwilowkach, zaraz trafi do sądu. Nie mam też na czynsz za wynajmowany pokój w którym śpię na materacu, więc pewnie za tydzień będę również bezdomny. Wiek nie ma znaczenia... Chodzi o chęci do życia. U mnie nie ma już żadnych. Szukanie nowej pracy tylko po to, żeby móc dalej przetrwać już mnie nie interesuje. Żeby walczyć, trzeba wiedzieć o co się walczy. Nie mam o co walczyć.
Nie mozesz zamieszkac u mamy, nawet jezeli patologiczna rodzina, to lepiej niz bycie bezdomnym chyba
 
Nie mozesz zamieszkac u mamy, nawet jezeli patologiczna rodzina, to lepiej niz bycie bezdomnym chyba
Ze swoją matką bym wytrzymał ale w domu jest też moja NEET siostra, samotna matka, która nie zajmuje się swoim małym dzieckiem. Jestem jedynym mężczyzną w rodzinie. Wpychają na mnie bawienie się w "męski wzorzec" dla tego dziecka, kiedy sam nie miałem nigdy żadnego. Motyw "ojcostwa" w domu rodzinnym jest tak mocny, że powiesiłbym się dwa dni po wprowadzeniu tam.
 
Podtrzymuje to wrażenie światełka bratku, jak jest jeszcze wrażenie, to dobry sygnał.
Można jeszcze studia ukończyć, może i niedługo stanę się nielegalny na tym forum (fakecel alert), bo pierwszy raz w życiu może się udać cokolwiek z różową

PS mam 22 lata więc chyba jeszcze młody jestem
 
Last edited:
Mogę podać moje powody do życia:
1. Jestem jebanym tchórzem i po prostu się nie zajebie. Wiec skoro wiem, że się nie zajebię to dobrze by bylo życ tak, żeby bylo lepiej niż gorzej.
Tanatofobia mnie powstrzymuje przed zakończeniem żywota doczesnego
2. Jakaś mala nadzieja, że może kiedyś będę miał rodzinę, ale tak naprawdę już sam nie wiem czy chce - jako 32 latek, który nie ma dosłownie niczego ciężko się oszukiwać i myśleć że jest sie dobrym materiałem na ojca.
Też by się chciało mieć chociaż jednego albo dwóch potomków, oczywiście nie teraz ale tak koło właśnie 30

Życzę powodzenia (naprawdę), żeby kiedyś się poszczęściło w życiu, chociaż to może być już mało prawdopodobne, ale cuda się zdarzają
 
Skurwysyny chciały mnie się pozbyć z tej okuratnej strony, bo napisałem że zdarzyło się spotkać
 
Jeszcze jeden
Jeszcze jeden
 

Similar threads

A
Replies
8
Views
707
Glassness
Glassness
A
Replies
6
Views
329
VersoffenerAssi
VersoffenerAssi
A
Replies
8
Views
357
Poopless One
Poopless One

Users who are viewing this thread

shape1
shape2
shape3
shape4
shape5
shape6
Back
Top